piątek, 3 kwietnia, 2026
Kamień PomorskiNewsy Kamień

Prezesów spółek obrona do upadłości. Nagranie z Komisji Rewizyjnej — to trzeba usłyszeć

Mur milczenia wokół finansów gminnych spółek staje się coraz wyższy. Po sesji Rady Miejskiej, na której zamiast prezesów spółek radni zastali puste krzesła i wielokrotnych obietnicach burmistrza, kolejna próba uzyskania wglądu w dokumenty zakończyła się fiaskiem. Podczas posiedzenia Komisji Rewizyjnej, które odbyło się 13 stycznia 2026 roku, burmistrz Stanisław Kuryłło oraz pełnomocnicy spółek PGK i KTBS oficjalnie odmówili przekazania dokumentacji dotyczącej wydatków na promocję i reklamę.


Nagranie z Komisji na końcu artykułu


Już we wrześniu 2025 roku informowaliśmy o planach Komisji Rewizyjnej, która miała skontrolować gminne podmioty pod kątem „rzetelności, zasadności i gospodarności wydatków na promocję i reklamę w latach 2022-2025”. Temat ten budzi ogromne emocje mieszkańców ze względu na szokujące kwoty, jakie przez lata płynęły z pieniędzy podatników do jednego z lokalnych portali.

Mimo jasnych przepisów, takich jak art. 24 ust. 2 ustawy o samorządzie gminnym, który daje radnym prawo do uzyskiwania informacji i wglądu w działalność spółek z udziałem gminy, prezesi Joanna Kronenberg, Sławomir Szwaja i Sylwia Brzęczkowska od dawna konsekwentnie odmawiali także naszej redakcji udostępnienia faktur. Choć prawo wydaje się stać po stronie jawności życia publicznego, zarządy spółek wciąż „pilnie strzegą tajemnicy”. Zarówno przed mediami, jak i radnymi.

Złamana obietnica

Jeszcze niedawno burmistrz wielokrotnie deklarował dobrą wolę. Jak przypomniał radny Sebastian Mamzer, Kuryłło sam wyznaczył termin 9 stycznia na dostarczenie żądanych materiałów. Podczas styczniowej komisji burmistrz wycofał się jednak z tej deklaracji, tłumacząc, że po uzyskaniu opinii prawnych od zarządów spółek, dokumenty „nie mogą zostać przekazane”.

Argumentacja pełnomocników spółek opiera się na skomplikowanych zawiłościach Kodeksu spółek handlowych. Pełnomocnik reprezentujący PGK podkreślił, że gmina nie posiada 100% udziałów w tej spółce, co w połączeniu z zapisami umowy spółki wyłącza możliwość „indywidualnej kontroli wspólników”. Według prawnika, jedynym organem uprawnionym do wglądu w dokumenty finansowe jest Rada Nadzorcza. Dodatkowo zasłonięto się „tajemnicą przedsiębiorstwa”, argumentując, że ujawnienie wydatków na reklamę mogłoby naruszyć zasady konkurencji, mimo monopolistycznej pozycji spółki na lokalnym rynku.

Mamzer radny, a Mamzer radny w Komisji — zagadnienie filozoficzne

W toku dyskusji obnażono osobliwy paradoks prawny. Radny Sebastian Mamzer ujawnił, że jako osoba prywatna, korzystając z trybu dostępu do informacji publicznej, otrzymał już wykaz umów od KTBS, obejmujący m.in. koszty kolportażu materiałów reklamowych czy zarządzania nieruchomościami.

„Doszliśmy do sytuacji, w której ja jako radny w trybie dostępu do informacji publicznej te dane posiadam. Natomiast my jako grupa radnych, jako Komisja Rewizyjna, tych danych dostać nie możemy” – podsumował Mamzer, nazywając sytuację „prawnym absurdem”.

„Nadużycie”

Pełnomocnik KTBS zaś posunął się w swojej argumentacji jeszcze dalej, sugerując, że korzystanie z prawa do informacji publicznej może być oceniane jako „nadużycie”, zależnie od tego, czy służy ono celom zawodowym, czy indywidualnym.

Tymczasem radni przypominają, że to gmina odpowiada za zobowiązania i ewentualne długi tych podmiotów, co w obliczu trudnej sytuacji finansowej PGK (o której burmistrz wspominał już w listopadzie) czyni brak transparentności szczególnie niepokojącym. Warto również odnotować, że według słów radnego Mamzera, spółka PGK przegrała już wcześniej sprawę przed sądem administracyjnym z mieszkańcem, który domagał się podobnych danych. Pełnomocnik spółki stwierdził jednak, że nie posiada wiedzy na temat tego wyroku.

W listopadzie nieobecność prezesów tłumaczono problemami zdrowotnymi. Dziś, gdy prezesi nadal nie stają przed radnymi, a ich pełnomocnicy budują prawną twierdzę, trudno nie odnieść wrażenia, że prawdziwym problemem nie jest zdrowie, a brak chęci do pełnej transparentności. Komisja pracuje nadal, a my do sprawy będziemy wracać.

Dodaj komentarz

27 myśli o “Prezesów spółek obrona do upadłości. Nagranie z Komisji Rewizyjnej — to trzeba usłyszeć

  • Pan Kuryłło ma trudną ostatnią kadencję ale sam sobie ten pan na to zapracował swoimi marnymi rządami przez lata, czas ze sceny zejść ale czy niepokonanym?
    Czy długo jeszcze ten pan będzie brał wielkie wynagrodzenie za nicnierobienie?
    Radni kiedy wreszcie obniżycie panu Burmistrzowi i jego Zastępcy pensję?
    Kamień Pomorski zadłużony ale pensje wielkie, dlaczego?
    Dlaczego Prezesi Spółek zarabiają takie wielkie pieniądze za nicnierobienie?
    Radni czas na Wasze działanie, wielki czas

    9
    1
    Odpowiedz
  • Słaba jakość nagrania gdy wypowiada się radny Mamzer.

    1
    1
    Odpowiedz
  • To może inaczej sprawdzić w KRS albo sprawozdaniu finansowym pomarańczowego

    2
    0
    Odpowiedz
  • Panie i Panowie Radni Działać!!!

    Gdy burmistrz odmawia przekazania radnym informacji na temat spółki gminnej, radni mają do dyspozycji szereg środków prawnych wynikających z ustawy o samorządzie gminnym (u.s.g.) oraz ustawy o dostępie do informacji publicznej (u.d.i.p.). Spółki gminne (komunalne) gospodarują mieniem publicznym, więc podlegają kontroli.
    Oto kroki, jakie należy podjąć:
    1. Formalne wnioski i interpelacje (podstawa prawna)
    Interpelacje i zapytania: Zgodnie z art. 24 ust. 3 u.s.g., radny może kierować do burmistrza interpelacje i zapytania w sprawach istotnych dla gminy. Burmistrz musi udzielić odpowiedzi na piśmie w ciągu 14 dni.
    Wniosek o informację publiczną (jako radny lub obywatel): Radny ma prawo złożyć wniosek o dostęp do informacji publicznej (na podstawie u.d.i.p.), jeśli informacja dotyczy np. umów spółki, zarobków zarządu, sprawozdań finansowych.
    Kontrola indywidualna: Radny może (na podstawie art. 24 ust. 2 u.s.g.) podejmować interwencje w spółkach komunalnych, w tym żądać wglądu do dokumentów.
    2. Skarga na bezczynność lub odmowę
    Wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy/Skarga do WSA: Jeśli burmistrz nie udzieli odpowiedzi lub odmówi jej (wydając decyzję), radny ma prawo złożyć skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania.
    Skarga do Rady Gminy: Skargę na działalność burmistrza można wnieść do rady gminy (art. 229 pkt 3 k.p.a.), chociaż jest to środek o charakterze politycznym.
    3. Zawiadomienie organów kontrolnych
    Regionalna Izba Obrachunkowa (RIO): Jeśli sprawa dotyczy finansów spółki (np. niejasne wydatki), należy zawiadomić RIO.
    Wojewoda: Jako organ nadzorczy, może badać legalność działań burmistrza.
    4. Odpowiedzialność karna
    Warto pamiętać, że kto, wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi, nie udostępnia informacji publicznej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku (art. 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej).
    Podsumowanie działań:
    Złóż formalny wniosek o informację publiczną (z podst. prawną).
    Złóż interpelację na sesji rady.
    W przypadku braku odpowiedzi w terminie (14 dni na interpelację, do miesiąca na informację publiczną) – złóż skargę do WSA.

    4
    0
    Odpowiedz
    • Może NIK sprawdzi poprawność działania PGK.

      3
      0
      Odpowiedz
    • Jak to gdzie? cały czas przebywa u siebie, głaszcze swój słynny sztylet znany na cały kraj i mruczy: „My precious…”

      4
      0
      Odpowiedz
  • Ze świecą szukać tak cynicznego kutasiarstwa… Matko droga..

    1
    0
    Odpowiedz
  • To śmiech na sali! Ciekawe ile dostali pełnomocnicy za te swoje wywody o niby tajemnicy spółki! Radny może dostać a już komisja składająca się z radnych nie? Przecież to robienie z ludzi głupich.
    Żenujące

    2
    0
    Odpowiedz
  • Czy to nie podejrzane że władze miasta współpracuja z osobą skazaną? Jedna i druga. Pani Małgorzata G.K, również skazana a cieszy się specjalnymi względami włodarza. Nawet w komisji wyborczej zasiadała. Tu chyba jest wiele do sprawdzenia przez odpowiednie służby

    2
    0
    Odpowiedz
  • dobra tam, co się dzieje z odkryciami Grzegorza?

    1
    0
    Odpowiedz
    • Nie interesuj się bo sztyletowej mordy dostaniesz! Już niedługo z piwnic „U Klecia” wyjedzie złoty pociąg! Domyśl się kto będzie maszynistą! A wiesz ile tam sztyletów w wagonie będzie? Starczy na długi czas.

      1
      0
      Odpowiedz
  • jakie to jest nielogiczne. wiecie, że oni mu płacą tyle kasy i nadal się go boją. to nawet nie to że oni są niegospodarni. oni są ofiarami szantażu. zostaje tylko postawić co on na nich wszystkich ma, że tak się boją, człowieka który do czasu zatarcia skazania może być nazywany przestępcą, łapówkarzem. jakie ma na nich kwity, że bojąc się i nienawidząc opłacają się naszymi pieniędzmi.

    2
    0
    Odpowiedz
  • Towarzystwo z NGNK z siwym piłkarzem na czele na każdym kroku pokazuje, jak bardzo się skur…iłło.

    13
    1
    Odpowiedz
  • Skoro tak bardzo bronią to widać duża kasa jest do ukrycia. Za drobne by tak nie walczyli

    10
    1
    Odpowiedz
    • Może tak być jak piszesz a może chcą sobie zrobić na złość

      0
      0
      Odpowiedz
  • Śmiechu Warte, jakiś ludek, który doi kasę z gminnych spółek i jeszcze mu mało, skazany prawomocnym wyrokiem, zagląda ile zarabia Pan Sebastian. Niech pokaże ile płacą mu kamieńskie spółki… I pytanie za co mu płacą, bo napewno nie za promocję….

    17
    1
    Odpowiedz
  • Kiedy w końcu ktoś rozbije tą Kamieńską ośmiornice.

    18
    1
    Odpowiedz
  • Załóżmy, że co miesiąc te spółki płacą pomarańczowemu 100 000, 00 zł, z naszych podatków, naprawdę was to nie rusza? Tylko referendum!!!

    16
    0
    Odpowiedz
  • Nikt nie przewidział tego genialnego posunięcia ze strony miłościwie panującego Stanisława

    0
    0
    Odpowiedz
  • Kłamał kłamie i będzie kłamał. Przecież to nic nowego.

    7
    0
    Odpowiedz
  • Co na to radni NGNP? Dalej jak trusie głowa w piasek? Czy dalej udajecie że nie widzicie albo że nie rozumiecie?

    9
    0
    Odpowiedz
    • Dalej będą udawać, że się nic nie dzieje, bo szkoda wylecieć z posadki.

      8
      0
      Odpowiedz
      • przecież tam niektórzy pracują w urzędzie pracy to przecież zaraz znajdą zatrudnienie, w końcu są ekspertami od szukania pracy!

        1
        0
        Odpowiedz