„Ile trzeba kadencji!?” – Mieszkańcy Jarszewa rozkładają ręce i apelują do burmistrza
Z naszą redakcją skontaktował się w imieniu lokalnej społeczności Mieszkaniec Jarszewa, który w mocnych słowach opisuje problem z nieprzejezdną od lat drogą do przystanku kolejowego i brakiem jakichkolwiek działań ze strony gminy. Pojawia się nawet idea zorganizowania zbiórki na tłuczeń.
Dojazd do przystanku od dawna pozostawia wiele do życzenia, szczególnie w okresach jesienno-zimowych oraz po intensywnych opadach deszczu. Niestety w tej sprawie nic nie zmienia się od lat. Podobnie jak ze ściekami, które środkiem wsi płyną do Zalewu Kamieńskiego.
– Ile trzeba kadencji, aby zakupić 2–3 przyczepy tłucznia i trochę ulżyć mieszkańcom Jarszewa w dostępie do dworca kolejowego? – pyta autor wiadomości.
„Po deszczu potrzebny kajak albo napęd 4×4”
Jak opisuje Mieszkaniec, droga „zawsze była straszna i ciemna”, a po opadach deszczu jej pokonanie bywa bardzo utrudnione.

– Po deszczu wymaga posiadania kajaka lub auta z napędem na 4 koła. Współczuję ludziom, których nie ma kto odwieźć na pociąg, choć dla aut to też czasem jest nie lada wyczyn – czytamy w przesłanej wiadomości.
Dodatkowym problemem ma być brak odpowiedniego oświetlenia oraz fakt, że alternatywny przejazd przez prywatną drogę jest ograniczony zakazami wjazdu. W efekcie – jak twierdzi autorka – w niektórych okresach dostęp do dworca jest „prawie niemożliwy”, a ostatnie około 100 metrów trzeba pokonywać „po ciemku przez bagno”.
„Sytuacja jest znana włodarzowi”

W mailu pojawia się również osobista uwaga pod adresem burmistrza Stanisława Kuryłły, który mieszka w Jarszewie. Mianowicie Mieszkaniec zaznacza, że burmistrz na pewno bardzo dobrze zna zaistniały problem, gdyż zdarza mu się podwozić pasażerów na pociąg.
Propozycja społecznej zbiórki

Autorka wiadomości idzie o krok dalej i proponuje oddolne rozwiązanie problemu.
– Czy za pośrednictwem portalu nie można by zorganizować zbiórki pieniędzy na zakup 3 przyczep tłucznia? Myślę, że znaleźliby się mieszkańcy, którzy wyręczyliby władze i rozplantowaliby tłuczeń – sugeruje.
Czekamy na stanowisko urzędu

Sprawa dotyczy codziennego funkcjonowania mieszkańców Jarszewa, w tym osób dojeżdżających do pracy czy szkoły koleją.
Zwrócimy się do burmistrza z prośbą o odniesienie się do przedstawionych zarzutów i pytania: czy w planach gminy jest poprawa stanu drogi prowadzącej do dworca kolejowego w Jarszewie, a jeśli tak, to w jakim terminie?
Do tematu wrócimy po otrzymaniu odpowiedzi z urzędu — mamy nadzieje, że zbiórka nie będzie konieczna.


Czyli głosy Jarszewa dzięki którym wygrał wybory nie są warte przyczepy żwiru hehe…
Zapraszam do Ducina 🙃 z domu nawet wyjechać nie można a do asfaltu tylko się modlić, aby tylko dojechać. Przejść spacerkiem? Ha to nie tutaj 🙃droga na wiosce z płyt? Pfff Panie co to, jak maszyny stoją na nich i koleiny do urwania miski olejowej🙃 kto miesza na zadu… Ten w cyrku się nie śmieje 🙃
Zapraszam do Ducina 🙃 z domu nawet wyjechać nie można a do asfaltu tylko się modlić, aby tylko dojechać. Przejść spacerkiem? Ha to nie tutaj 🙃droga na wiosce z płyt? Pfff Panie co to, jak maszyny stoją na nich i koleiny do urwania miski olejowej🙃 kto miesza na zadu… Ten w cyrku się nie śmieje 🙃
Os. Chopina też tonie w błocie i też było obiecane, Lawendowa, Wieniawskiego Czajkowskiego i wiele innych.
A ile procent mieszkańców głosowało na obecnego burmistrza? Ponad 70% Tak chcieliście, to tak macie😂😂😂