czwartek, 29 stycznia, 2026
Kamień PomorskiNewsy Kamień

Racjonalność pasa drogi, czyli esej burmistrza pt. „Dlaczego się nie da w wielu słowach”

Od lat Mieszkańcy użytkujący nieruchomości przy ulicach Mickiewicza i Kościuszki w Kamieniu Pomorskim zmagają się z problemem, który dawno powinien być rozwiązany. Zapomniany przez urzędników pas ziemi na tyłach budynków zamienia się po każdym deszczu w grzęzawisko, utrudniając dostęp do domów i lokali usługowych. Interpelacja radnego Michała Sadowskiego w tej sprawie oraz chłodna odpowiedź burmistrza rzucają światło na głęboki rozdźwięk między potrzebami obywateli a urzędniczym „nie da się”.



Sprawa ma swój początek w latach 2000-2005, kiedy to gmina sprzedawała w tamtym miejscu działki pod zabudowę. Jak podnosi radny Sadowski, nabywcy byli wówczas zapewniani, że po zakończeniu prac budowlanych powstanie droga dojazdowa od strony ul. Moniuszki. Dziś, zamiast infrastruktury, Mieszkańcy – w tym osoby starsze i niepełnosprawne, na co zwraca uwagę radny Sadowski – muszą pokonywać kilkunastocentymetrową warstwę błota i wody. Na terenie należącym do gminy.


racjonalność pasa drogi
Interpelacja radnego Michała Sadowskiego

„Nie mamy tego na piśmie”

Burmistrz Stanisław Kuryłło, odpowiedział na interpelację swoistym esejem na temat tego dlaczego się nie da. W dokumentacji urzędu ma rzekomo brakować jakichkolwiek materiałów potwierdzających zapewnienia gminy o budowie drogi sprzed dwóch dekad. Nie ma papieru, nie ma problemu.

Burmistrz przyznaje, że teren działki nr 103/17 jest własnością gminy i służy Mieszkańcom jako faktyczny dojazd oraz parking, choć odbywa się to bez jakiejkolwiek umowy cywilnoprawnej. Dowiadujemy się też, że urząd nie posiada żadnych planów inwestycyjnych dotyczących tego terenu.

Racjonalność pasa drogi

Kuryłło następnie zaczyna tłumaczyć, dlaczego nie powinno się tam wydzielić pasa drogi wewnętrznej o szerokości 4 metrów. Ten temat pojawia się po raz pierwszy w odpowiedzi na interpelację — próżno szukać takiej idei w samej interpelacji. Burmistrz stwierdza, że wydzielenie drogi wewnętrznej o szerokości około 4 metrów byłoby „nieracjonalne i niefunkcjonalne”. Wskazuje również na trudności techniczne: brak możliwości zapewnienia pełnego rozwiązania od strony ul. Moniuszki ze względu na sąsiedztwo budynku Prokuratury i istniejący tam chodnik oraz płatne miejsca postojowe. W świetle tych argumentów, burmistrz konkluduje, że zmiana sposobu zarządzania terenem nie znajduje uzasadnienia ekonomicznego ani organizacyjnego.



Kupcie sobie kalosze

Trudno nie odnieść wrażenia, że biurokratyczna wygoda wzięła górę nad zwyczajną empatią i byciem „dla Mieszkańców”. Odpowiedź brzmi niemal kpiąco w uszach kogoś, kto brodzi po kostki w błocie, by dotrzeć do własnych drzwi. Zasłanianie się brakiem dokumentów sprzed 20 lat to klasyczna spychologia.

Skoro teren jest gminny, to w gestii burmistrza leży znalezienie rozwiązania, a nie wyliczanie przeszkód. Obecny stan, czyli „dziki” parking i błoto zamiast drogi, jest najlepszym dowodem na to, że dotychczasowy sposób zarządzania tym terenem zawiódł.

Radny próbował, ale się nie da. Na sesji, siedząc „po sąsiedzku” radnego Jakuba Borzymowskiego, może dopytać się go o ławki na amfiteatrze.

Dodaj komentarz

18 myśli o “Racjonalność pasa drogi, czyli esej burmistrza pt. „Dlaczego się nie da w wielu słowach”

  • Yyy… eee… aaa… hejt!!! Roszczeniowe yyy… społeczeństwo!!!

    0
    0
    Odpowiedz
  • działka 103/17 ma 33 m szerokości. 33 metry! Jeśli Kuryłło uważa, że 4 metry szerokości drogi to za mało niech wydzieli 10 m szerokości. Miejsce jest. Chęci nie ma

    1
    0
    Odpowiedz
  • A jakie sa przeszkody, żeby ten teren uporządkować, bo nie wynika to z pisma Burmistrza

    1
    0
    Odpowiedz
  • Mieszczuchy poczekają, czas robić drogi po wiochach. Od dwóch dekad walicie kasę praktycznie tylko w Kamień, wiochami zajmując się od niechcenia. Niech sobie tam trawę posieją, gęsto i nie rozjeżdżają samochodami to nie będzie gnoju, bo jakoś nie widać, żeby tam była wydzielona działka drogi z działki 103/17. A na dziko już jakieś krawężniczki pozakładane, no fiu fiu. Kto tam taką samowolę odwala?

    2
    1
    Odpowiedz
    • Jestem za. Po remoncie drogi w mojej wsi wszystko spłynęło po 1 deszczu. Dziury jakie były takie są. Przywieziono nam przysłowiowy,,syf,, który narobił większego błota niż było. Od nas w terminie to tylko żąda się wpłaty podatków i NIC WIĘCEJ SIĘ NIE ROBI. TRAGEDIA

      1
      0
      Odpowiedz
  • Burmistrzu, gdzie ci zasadzić tego pora na zmiany, którego nam dałeś przed laty?

    13
    0
    Odpowiedz
  • Czyli jak nie będzie drogi wewnętrznej (czyli tak jak teraz) to będzie lepiej?
    Czy ktoś rozumie ten bełkot?

    0
    0
    Odpowiedz
  • Działki sprzedane kasa wydana drogi nie ma
    Proste? Proste

    0
    0
    Odpowiedz
  • To nie esej a raczej nieskładny elaborat pana burmistrza!

    1
    0
    Odpowiedz
  • Ale się pan burmistrz rozpisał, szkoda, że nie znalazł rozwiązania na korzyść mieszkańców
    Zresztą jak mógł pan burmistrz znaleźć rozwiązanie skoro mieszkańców ma w d …

    0
    0
    Odpowiedz
  • „Roszczeniowe społeczeństwo” ??? 😉

    4
    0
    Odpowiedz
  • Wy tutaj o jakiejś drodze, a Grzesiu wynalazł zamek!

    1
    0
    Odpowiedz
    • Zamek wielki i szeroki, jak nasz Grzegorz dyrektor drogi, bardzo dobry artykuł. Ciekawe czy go uwzględnia kontrola?

      0
      0
      Odpowiedz
  • Tak, właśnie Michał, co kuźwa nie da.
    Kiedyś się nie dało wydymać sprzątaczki w wojsku, to fakt nie zaprzeczały. Bo ich nie było…
    A dziś, to serwis robi, i kto co woli.
    Gość, wogle sobie jaja robi, ze swojej funkcji.
    Wydymał, całą Wyspę Chszaczewska z obietnicami wyborczymi.
    Jechać do Buniewic czy na głaz. Jedna wielka porażka. Sprzedaję widmo działki z planu zagospodarowania, którego nie ma… Wizytówka miasta którego nie można znaleźć i nie da się dojechać.

    Panie Sebastianie, patrzymy co on robi i jak z pisowcami robimy.

    7
    0
    Odpowiedz