Traktory blokują Kamień Pomorski — trwa protest rolników. Zdjęcia, film
W Kamieniu Pomorskim trwa protest rolników, który jest częścią ogólnopolskiej akcji sprzeciwu wobec planowanej umowy handlowej Unii Europejskiej z krajami Mercosur. Zgromadzenie rozpoczęło się we wtorek przed godziną 10:00 i już od rana powoduje wyraźne utrudnienia w ruchu drogowym na terenie miasta.
Protestujący rolnicy wyjechali na ulice Kamienia Pomorskiego ciągnikami i pojazdami rolniczymi, manifestując swój sprzeciw wobec porozumienia, które – według nich – może doprowadzić do zalania europejskiego rynku tańszą żywnością spoza Unii, produkowaną według mniej restrykcyjnych norm. Ich zdaniem uderzy to bezpośrednio w polskich producentów i lokalne gospodarstwa.
Przejazd kolumny protestujących odbywa się ulicami Dziwnowską, Mieszka I oraz Basztową. W kolejnych godzinach zaplanowane są czasowe blokady ulic Bałtyckiej, Rybackiej i Gryfitów, co powoduje korki i znaczne spowolnienie ruchu, szczególnie w centrum miasta. Na miejscu obecna jest policja, która zabezpiecza przejazd oraz kieruje ruchem.
Protest nie zakłada całkowitego paraliżu komunikacyjnego, jednak skala zgromadzenia sprawia, że kierowcy muszą liczyć się z opóźnieniami. Zgromadzenie ma potrwać do godziny 16:00.
Po zakończeniu blokad w mieście uczestnicy protestu planują przejazd drogą wojewódzką nr 107 na trasie Parłówko – Dziwnówek, gdzie przewidziane jest zakończenie akcji.






Roszczeniowcy tylko daj i daj oni i górnicy nie pasuje wam to zmieńcie zawód albo wypad na białoruś.
Strzelać do bandytów kulami umowymi, użyć gazu i armatek wodnych. Odechce się kanaliom protestować. Widział ktoś biednego rolnika? To tak jakby spotkać biednego lekarza, prawnika, polityka czy księdza…
Proponuję podjąć taką pracę, od rana do nocy, w mrozie, upale. Siada kręgosłup w wieku 40 lat, bo w większości pracują od młodości, wcale to nie są głąby bez szkoły bo teraz gospodarstwo to firma, którą trzeba prowadzić. Nie mówię tu o przedsiębiorstwach, gdzie prezes tylko siedzi w biurze, a robotnicy pracują, tylko o zwykłym gospodarzu.
Jeśli do nich strzelać to Tobie obciąć obie dłonie abyś nie pisał bzdur.
nigdy tego nie ogarnę, ciągniki za milion złotych i jedziemy protestować
A czym mają koniem😄 robić? Kredyty drogi człowieku i trzeba zapi… żeby spłacić. Przed wejściem do unii np. nawóz kosztował 100 zł, po wejściu do unii 1000 zł, na to idą dotacje.
a po co wam nawóz. Wy przecież ekologiczni.
Nie tłumacz przygłupowi, bo to miastowy i nie ogarnie. Póki lidl czy biedrona dostarczają żarcie to mu polski rolnik pasożytem tylko.
Za mało bystry jesteś aby to ogarnąć.
Manipulacja polskiego rolnictwa! Rolnicy protestują dziś przeciwko UE, oskarżając ją o niszczenie polskiego rolnictwa! W ich hasłach pojawia się narracja o złej Unii, która rzekomo narzuca nieuczciwe zasady. Warto jednak przypomnieć, że przez lata ci sami rolnicy korzystali z unijnych pieniędzy które były przyjmowane bez większych wątpliwości. Programy modernizacji gospodarstw cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Unijne środki pozwalały kupować nowe maszyny i budować olbrzymie gospodarstwa a mniejszym pozwalały przetrwać na niełatwym rynku. Wtedy Unia nie była problemem bo była źródłem stabilności i wsparcia. Dziś narracja diametralnie się zmieniła bo Unia stała się wygodnym wrogiem. Łatwiej protestować przeciwko instytucji niż wobec realów rynku. Niestety, rolnictwo w całej Europie przechodzi transformację. Ekologia, konkurencja i globalizacja to procesy nie do zatrzymania. Część rolników niestety zdaje się widzieć tylko jedną stronę medalu. To rodzi pytanie o konsekwencję postaw. Nie da się brać i jednocześnie odrzucać. Problem zaczyna się tam , gdzie brakuje uczciwej refleksji, gdzie politycy przeciwni UE podsycają te emocje. Unia staje się symbolem wszystkiego co niewygodne. To gra polityków a nie rolników! Rolnicy nieświadomie dają się wciągać w tą brudną grę. Rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona niż hasło na transparencie i fałszywy przekaz polityków. To zmanipulowanie rolników i celowe działanie nieuczciwych polityków, które powoduje, że emocję biorą górę na rachunkiem zysków i strat!
Ale po co pieniądze z unii, czy polski produkt nie mógłby być po korzystnej cenie, tak żeby zarobił producent, a nie pośrednicy? Czy nie lepiej żeby rynek nie był zalany szajsem z całej unii i świata, bo Polakom wszystko się sprzeda
Dawaj Stanley teraz wyjdź i powiedz im, że są roszczeniowym społeczeństwem
Sprzęty na bogato. Jak uszkodzą ulice to podatnicy naprawią. Dotacje, dopłaty ok, ale dać coś od siebie już gorzej. Pod pałac Karola niech jadą. Swój chłop, może coś wyrwą.
Jakby niemieccy rolnicy jeździli to byś ich kwiatami witał. Powinni pod KPRM szambiarami lać, na bogato.
Jarosław, który krowy w życiu nie widział i w 2019 pierdział w stołek popiera protest. Podobnie jak zwolennicy Brauna i Konfy. Euro w UE jest ok, ale rozróby bez konsekwencji jeszcze lepsze.