Ujawnione dane 500 sygnatariuszy petycji: jest odwołanie od decyzji prokuratury, UODO nadal prowadzi sprawę
Sprawa publikacji w Biuletynie Informacji Publicznej pełnej listy imion i nazwisk ponad 500 osób, które podpisały petycję przeciwko planowanej wycince drzew na Placu 5 Marca w Kamieniu Pomorskim, ma swój dalszy ciąg — autorka petycji złożyła zażalenie na decyzję Prokuratury Rejonowej w Kamieniu Pomorskim o odmowie wszczęcia dochodzenia. Równolegle postępowanie w sprawie skargi nadal prowadzi Urząd Ochrony Danych Osobowych.
Jest odwołanie od decyzji prokuratury
Przypomnijmy, że w lutym prokuratura odmówiła wszczęcia dochodzenia w sprawie bezprawnego przetwarzania danych osobowych przez UM w Kamieniu Pomorskim. Uznano, że opublikowanie w BIP samych imion i nazwisk sygnatariuszy petycji, bez dodatkowych danych, takich jak adres czy data urodzenia, nie wyczerpuje znamion przestępstwa z art. 107 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych.
Z tą oceną nie zgadza się Urząd Ochrony Danych Osobowych, a także autorka petycji, która zdecydowała się zaskarżyć postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia. Oznacza to, że sprawa trafi teraz do sądu, który oceni zasadność decyzji prokuratury.
UODO nadal analizuje skargę
Niezależnie od ścieżki karnej, postępowanie administracyjne wciąż toczy się przed Urzędem Ochrony Danych Osobowych. Do organu nadzorczego wpłynęła skarga dotycząca ujawnienia danych w BIP i jak ustaliliśmy sprawa jest nadal w toku.
Wcześniej UODO w odpowiedzi dla naszej redakcji przypominał, że zgodnie z RODO imię i nazwisko stanowią dane osobowe, a ich publikacja w internecie jest formą przetwarzania danych. Organ wskazywał również, że ewentualne naruszenie przepisów o ochronie danych osobowych nie jest automatycznie równoznaczne z popełnieniem przestępstwa. Stąd możliwa jest sytuacja, w której prokuratura odmawia wszczęcia postępowania karnego, a jednocześnie UODO prowadzi własne postępowanie administracyjne.
Dane zostały usunięte, ale sprawa trwa
Po interwencji redakcji oraz rozmowie z Sekretarzem Gminy lista imion i nazwisk została usunięta z BIP, a petycję opublikowano ponownie w wersji zanonimizowanej. Nie zmienia to jednak faktu, że przez kilka dni dane ponad 500 Mieszkańców były publicznie dostępne w internecie.
Co dalej?
O dalszym biegu sprawy zdecydują dwa niezależne tory postępowania: sądowa kontrola decyzji prokuratury oraz rozstrzygnięcie skargi przez Urząd Ochrony Danych Osobowych.

